Wgrywasz akta
Przeciągasz pliki: skany, PDF-y, nawet zdjęcia z telefonu. System sam je odczyta — także pismo, które jest tylko obrazkiem. Każdy plik jest szyfrowany już w chwili wgrania.
Stosujemy pełne szyfrowanie — od Twojego komputera aż po zapis na dysku. Każdy plik, który wgrywasz, jest od razu zamykany na klucz. Ten klucz masz tylko Ty. Bez niego dokument to bezużyteczny ciąg znaków — dla hakera, dla obcej osoby i nawet dla nas.
Nawet gdyby ktoś przechwycił plik albo ukradł komputer kancelarii, nie odczyta z niego ani jednego słowa.
Gdy wysyłasz akta, wędrują zaszyfrowanym połączeniem — takim samym, jakiego używa Twój bank. Po drodze nikt ich nie podejrzy.
Twoje sprawy nie lądują w żadnej publicznej bazie, wyszukiwarce ani „chmurze dla wszystkich”. Zostają w kancelarii.
Akta są zaszyfrowane, gdy je wysyłasz, gdy są przechowywane i gdy system nad nimi pracuje. Na żadnym etapie nie leżą „otwarte” — zawsze są pod kluczem, który masz tylko Ty.
Nie musisz znać się na komputerach. Jeśli umiesz wysłać e-mail z załącznikiem, poradzisz sobie.
Opowiadasz, jakie sprawy prowadzisz. Bez technicznych pytań.
Wszystko instalujemy i ustawiamy za Ciebie. Ty nic nie konfigurujesz.
Razem przechodzimy przez prawdziwą sprawę — od akt do gotowego pisma.
Masz pytanie? Dzwonisz i rozmawiasz z człowiekiem, nie z automatem.